Intencją Księgi Gości jest wyrażenie szacunku dla Ireny Jarockiej, upamiętnienie zarówno jej dorobku artystycznego jak i osobowości artystki. Osoby pragnące zamieścić swoje wspomnienia związane z artystką, wypowiedzieć się na temat portalu lub wyrazić szacunek dla Ireny Jarockiej za całokształt jej dorobku, prosimy o przesłanie tekstu na: Jarocka@gmail.com.

Uzupełniamy stale materiały z życia Ireny na portalu IrenaJarocka.pl.
Brakujące materiały lub korekty prosimy o przesyłanie na Jarocka@gmail.com

2 lutego 2010 11:17 | Bogusia L

Spotkałam prawdziwą gwiazdę

[alina.redblog.gk24.pl]

Niewiem czy to już było..
Wysyłam wszystkim gorzowskie słoneczko.
Miłego dnia

2 lutego 2010 07:53 | Kama

Dzięki za filmiki i za zdjęcia!

Joannie i Dzidkowi wielkie dzięki za niespodzianki na you tube.
Dzięki Wam możemy poczuć i zobaczyć jak to było.
Nie napiszę juź nic nowego ale te fragmenty są tak smakowite, Irena tak pięknie wygląda/ kreacje przepiękne/,
atmosfera koncertu czarująca....będę do tego często wracaC.

1 lutego 2010 23:06 | Agnieszka P.

Noga...

Jurgenie! Zdjęcie nr 14 to jest czwartek- 28 stycznia, a zdjęcie nr 15 to 29 stycznia i noga już normalna. Wszystko to dzięki koszalińskim chirurgom! Mała kontuzja, ale dzięki za życzenia- przydadzą się ;-)

1 lutego 2010 22:47 | juergen

... i niech sie dzieje!

... no i bardzo dobrze Bogusiu, ze sie dzieje, powod byl i jest, i to jaki! Dzieki Dzidek za kolejnego clipa na YouTube, one sa jak najbardziej dobre, warto je wstawiac.
Zdjecie nr.14 z Koszalina, przy wejsciu na Strone, pokazuje Super-Menago Agnieszke z bardzo abstrakcyjna noga ..., czy to tajemnica wojskowa, czy mozna oficjalnie zyczyc poprawy zdrowia?

[www.youtube.com]

1 lutego 2010 22:31 | Bogusia L

Koszalin

Dzidek super,znowu mamy co wspominać.
Teraz fani Ireny Jarockiej pewnie cierpią na bezsenność.
Ciągle coś tutaj się dzieje,
Dobrej nocki dla Irenki,p.Michała,Agnieszki i Was wszystkich.

1 lutego 2010 22:14 | Dzidek

Koszalin cd

Kolejny fragment koncertu w Koszalinie. Tym razem "Małe rzeczy" z towarzyszeniem zespołu Ireny, które, choć bez orkiestry symfonicznej, brzmiały znakomicie na żywo. Nagranie dokonane zwykłym aparatem nie do końca to oddaje, ale jeżeli ktoś ma ochote obejrzeć, to podaję link:

[www.youtube.com]

1 lutego 2010 22:09 | juergen

Koszalinskich wspomnien czar

Dzieki Joanno za jeszcze jeden koszalinski akcent na YouTube, mam pytanie, czy Twoj clip mozna by zatytuowac: Irena Jarocka w Koszalinie, bylby wtedy razem z innymi? Taka ciekawostka, jak sie pjawil na YouTube clip z wywiadem naszej Ireny podczas proby, mial tylko kilkanascie odslon, po zamieszczeniu linka tu na Stronie, mial on w niespelna godzine ponad 130 odslon, a rano nastepnego dnia ponad 250. Ta Strona ma swoja sile;-)
Odwiedzilem naturalnie juz Galerie koncertowych zdjec na stronie BasiW, klikalem tam juz od wczoraj ;-) i tez dziekuje. Basia tlumaczy tam cztery wolne fotele, a ja jak widzialem na portalu koszalinskim te zaspy sniegowe, to wcale bym sie nie dziwil, gdyby ktos nie dotarl. Ludzie w Koszalinie byli oburzeni, ze tona w sniegu i nic sie nie dzieje. A ten plakat koncertowy, to chyba wspolnymi silami odsniezyliscie do zdjecia;-)
Macku, ja niepotrzebowalem zwolnienia lekarskiego na Koszalin, tylko polaczenie powrotne pogrzebalo moje plany przyjazdu. Musialem we wlasnym interesie byc w sobote w Berlinie. Telefonowalismy, to wiesz. Nie zawsze wychodzi tak jak sie chce, i mysle, prosze, aby sie nikt od razu nie obrazal z tego powodu, bo to troche nawet przykre, dla nas co nie dojechali. Koncert, wspolne spotkanie, do tego nie trzeba specjalnie zapraszac czy namawiac (pisze naturalnie tylko za siebie). Milego wieczoru Wsjem.

[www.youtube.com]
[www.youtube.com]
[www.youtube.com]
[www.irenajarocka.strefa.pl]

1 lutego 2010 21:06 | Donata

Koszalin

Jak cudownie czytać i oglądać piosenki z Koszalina:) nie jedna łza zakreciła sie w moim oku ale atmosfera jaka panuje oddaje tylko część tego co sie działo na koncercie, ale dzieki przekazikom od Pani Joasi mogłam tam przez chwile być i czuć,DZIĘKUJĘ PANI JOASIU! dziekuje wszystkim za opisy tego pieknego wydarzenia, moge dzieki nim sobie wyobrazic te piekne chwile:)
Pozdrawiam Naszą Panią Irenkę, Agnieszkę oraz Wszystkie Irenkowe Ludki:)
Miłego wieczorku

1 lutego 2010 20:14 | Maciek-Freiburg

Cos niesamowitego!!!!

Dobry wieczor,
obejrzalem nagranie Video Kawiarenek, czytam Wasze wpisy i wszystko jest juz jasne. Koncerty koszalinskie to niezwykle wydarzenie. Niewielu Artystow moze doswiadczyc cos tak pieknego czym z pewnoscia jest koncert w towarzystwie filharmonikow. Wasze opinie, sugestie, wspomnienia pelne wzruszen swiadcza, jak bardzo udane byly te koncerty. Ciesze sie, ze Wasza "paczka" tam byla. Jezeli nastepnym razem impreza tego formatu bedzie zapowiedziana - pojdziemy na barykady Irenkowe Ludki, te w Niemczech, we Francji, w USA, Irlandii, Holandii no i te w Polsce rzecz jasna. Jürgen - nastepnym razem musimy ´"zapisac sie chorymi" (tut. odpowiednik polskiego L4) i BASTA! Nawet, gdyby niemiecka kasa chorych musiala dotransportwoac nas na noszach ;-) A na zwolnieniu w klasyfikacji miedzynarodowej chorob niech nam wpisza IJN1 - Irena Jarocka Number 1!!!

Ciesze sie, z Waszej radosci, cesze sie z radosci, dosiadczen i doznan Pani Irenki!!! Powiem tylko : Replay in the future please!!!

Zycze Wam wszystkim milego wieczoru i konstruktywnego szukania Irenkowych wiadomosci w necie!!!

Pozdrawiam Was cieplutko!

1 lutego 2010 20:10 | Bogusia L

u Basi W -zdjęcia z Koszalina

[www.irenajarocka.strefa.pl]

Miłego ogladania.

1 lutego 2010 19:45 | Joanna z Warszawy

Krótki filmik z Koszalina na życzenie

Witam! Odpowiadając na apel Juergena podaję link do mojego nagrania fragmentu piosenki "Wymyśliłam Cię" z karnawałowego koncertu w Filharmonii Koszalińskiej.żadne słowa nie są w stanie oddać cudownej atmosfery panującej w tej sali w piątkowy wieczór.Ja również jeszcze nie stąpiłam na ziemię i dobrze mi z tym. Pozdrawiam serdecznie Irenę i wszystkie "Irenkowe Ludki" [www.youtube.com]

1 lutego 2010 19:38 | Irena S.

Koszalińskie wspomnienia

Oglądając zamieszczone fotki, clip i czytając relacje Basi W, Bogusi L i Dzidka można poczuć tą wspaniałą atmosferę koszalińskich koncertów. Wasze opisy są bardzo obrazowe i ciekawe. To miłe, że dzielicie się swoimi przeżyciami. Są one dopełnieniem przekazików telefonicznych.
Dziękuję Wam za to.
Pozdrawiam bardzo gorąco Panią Irenkę, Agę i Irenkowe Ludki.

1 lutego 2010 18:21 | Gosia NB

Witam

Po wszystkich przeżyciach koncertowych i nie tylko, teraz dzięki uprzejmości tych co byli w Koszalinie mogą nieobecni w tamtych chwilach cieszyć oczy i mieć chociaż namiastkę tego co było. Relacje Was wszystkich są jak zwykle obrazowe i oddające atmosferę przeżyć. Zdjęcia niektórych „nocnych pracusiów” miałam okazję obejrzeć już wczoraj na portalu NK :-). Teraz jeszcze clipy i kolejne zdjęcia tu... Proszę jak ładnie wspomnienia i chwile można utrwalić : jak kto lubi i woli :-) Słowa, zdjęcia, filmy. Dla nieobecnych tam to cenne perełki. Dziękuję pisarzom:-) bogatym w słowa Basi W, Asi, Bogusi, operatorowi filmowemu :-) Dzidkowi i wszystkim fotografom za udostępnione zdjęcia. Jak cudownie, że się dzielicie! Pozdrawiam
PS- A może ktoś Anioła nagrał i też wrzuci na YT?

1 lutego 2010 16:58 | juergen

Irena i Orkiestra Filharmonii Koszalinskiej "Kawiarenki" / VideoClip

Po prostu PIEKNE ... dla ucha, dla oka, dla serca i wszystkich innych organow! Zadne nagranie plytowe czy radiowe nie odda piekna tego glosu, tak jak live koncertowe recitale naszej Gwiazdy. Czuje sie ta atmosfere tych ostatnich koncertow, oj czuje..., piekna kulisa, sympatyczny drygent Slawomir Chrzanowski, ktorey pewnie dalby sie skusic do duetu "Kocha sie raz", no i BOSKA Irena;-) , tylko pozazdroscic tym, ktorym dane bylo to przezyc... Wspominajcie dalej te trzy koncertowe dni.
Dzidek, wielkie dzieki za clipa, moze mozesz jeszcze cos wstawic, bo nagranie jest dobrej jakosci. Pozdrawiam;-)

[www.youtube.com]

1 lutego 2010 15:22 | Bogusia L

Dzidek

Bardzo Tobie dziękuję za to nagranie.
Chociaz widziałam to na żywo 3 razy to teraz oglądając i słuchając miałam ciaryyyy.
Oj kiedy ja "zejdę" na ziemię?
Miło było Cię znowu było spotkać.Pozdrawiam.

1 lutego 2010 15:06 |

Link cd :-)


1 lutego 2010 15:04 | Dzidek

Link


1 lutego 2010 15:03 | Dzidek

Koszalin

O koncertach w Koszalinie napisano już niemal wszystko. Dla mnie była to nielada gratka - 3 dni wyjazdu do Polski i 3 piękne koncerty Ireny Jarockiej. Były to dla mnie pierwsze koncerty po ponad rocznej przerwie, więc tym bardziej je przeżywałem. Dziękuję przede wszystkim Irenie Jarockiej ale również wszystkim z którymi dane mi było spotkać się i tak miło spędzić czas. Mam nadzieję na powtórkę w niezbyt odległym czasie. Pozdrawiam wszystkich serdecznie. Jeżeli ktoś miałby zobaczyć fragment piątkowego konceru z "Kawiarenkami", nakręcony moim niedoskonałym aparatem, to zapraszam na youtube. Załączam link.


1 lutego 2010 10:33 | proszę o zagłosowanie

na Irenę Jarocką


1 lutego 2010 09:44 | Kama

Oby jak najwięcej takich koszalińskich koncertów!

Jak ja lubię oglądać panią Irenę występującą w takich warunkach i takiej oprawie jaka należna jest prawdziwej GWIEŹDZIE polskiej estrady.
Piękne zdjęcia, piękne kreacje, na pewno bardzo udany koncert!
To na pewno było niezapomniane przeżycie dla fanów jak i dla samej uroczej wykonawczyni.
Teraz jeszcze ten elegancki koncert w sali Kongresowej w Warszawie.......
Joanna, której dziękuję za kontakt,będzie tym razem miała blisko.
Pięknie jest i nie to trwa.........

1 lutego 2010 01:34 | Ola

Koszalin

Ja też jutro będę niewyspana, bo właśnie podziwiam zdjęcia z Koszalina. Wygląda to wszystko niezwykle elegancko: orkiestra, piękna scena , pani Irena w efektownych kreacjach. Super! Gratuluję i pozdrawiam!

1 lutego 2010 00:59 | Joanna z Warszawy

Dzięjąc za zdjęcia z Koszalina

Witam Wszystkich!
Piękne wydarzenie, piękne wspomienia i piękne zdjęcia. I jak tu spać?
Paulinko, jestem w podobnej sytuacji, bo jutro rozpoczynam pracę po dwumiesięcznej przerwie.
Życzę wszystkim dobrej nocy i miłego jutrzejszego dnia.
J.

31 stycznia 2010 23:03 | Paulina

No i nici z moich planów... miałam się dzisiaj wcześnie położyć spać bo jutro już szkoła(koniec ferii:() aż zobaczyłam zdjęcia z Koszalina i nie mogąc się na nie napatrzeć a szczególnie na Panią Irenkę i Jej piękne kreacje. No nic najwyżej ciężko będzie jutro wstać;)

Spokojnych snów.

31 stycznia 2010 22:41 | a.

Mam bilet!

A ja mam juz bilet do Sali Kongresowej! Rzad I miejsce 11!!
Teraz tylko skladac ofiary bogom morz i wiatrow aby zle moce nie pokrzyzowaly planow!

31 stycznia 2010 22:29 | Bogusia L

zdjecia z Koszalina

Oglądając zdjęcia z Koszalina wracają wspomnienia.......pięknie.
Dobranoc wszystkim.

31 stycznia 2010 21:33 | Agnieszka P.

Po Koszalinie...

Raz jeszcze dziękuję wszystkim, którzy byli z nami w Koszalinie. Za miły klimat podczas i po koncertach oraz za życzenia z głębi dusz płynące... Były to pod każdym względem bardzo wyjątkowe, moje ... urodziny. Będę je wspominać bardzo długo!!! Szczególnie niesamowitą atmosferę, Waszą sympatię oraz dość oryginalne zakończenie imprezy, za które mogę jedynie przeprosić. Mam nadzieję, że będzie jeszcze sporo okazji przed nami aby to nadrobić! Pozdrawiam!!!

31 stycznia 2010 21:12 | Tomek

Zdjecia z koncertu w Koszalinie

Zdjecia na moim blogu.

31 stycznia 2010 17:23 | Paulina

ach wspomnienia...

Pojawiły się już pierwsze wspomnienia z koncertów w Koszalińskiej Filharmonii za co ogromnie dziękuję Pani Irence, Pani Basi W, Pani Bogusi i Joasi. Czytając je dzisiaj tak po kolei czuje się niepowtarzalną moc tych koncertów. Jest to taka siła i tyle emocji w tych wpisach że nie obyło się i u mnie podczas czytania bez łez wzruszenia. Dziękuję za tak piękne opowiedzenie tego w czym niestety nie udał mi się uczestniczyć na żywo( choć sercem byłam tam cały czas:)). Takie chwile są nie do opisania dlatego dziękuję Wam że chociaż po części przekazaliście nam tą atmosferę i szczęście.

Pozdrowienia i uściski ślę dla Pani Irenki, Agnieszki i wszystkich który tu zaglądają.

31 stycznia 2010 16:31 | Bogusia i Roman

Koszalin cz. 2

W piątek w planach mieliśmy wypad nad morze, ale opady śniegu pokrzyżowały nam plany. Poranne wspólne „rodzinne” śniadanko, później kawa w pokoju 104 i wyjście na spacer. Po godzinie 15 dołączyła do nas Ewa i wszyscy szybko udaliśmy się na piątkowe koncerty, gdzie dołączył do nas Artur. Z zapartym tchem ponownie odpłynęłam w inny świat, to był raj na ziemi. Oczywiście podczas tych koncertów miałam ciary, wzruszałam się, ocierałam łzy z twarzy. Tego nie da się opisać słowami, to trzeba było przeżyć samemu, być tam. Polecam każdemu być na takim koncercie. Po tych piątkowych koncertach nasza Jubilatka, super menago Agnieszka, zaprosiła nas wszystkich na przepyszny tort urodzinowy oraz kawę i herbatę. Irena, pan Michał, Viola oraz wszyscy fani odśpiewaliśmy Agnieszce tradycyjne „Sto lat” oraz wręczyliśmy jej upominki urodzinowe oraz naszej kochanej Irence za te cudowne koncerty. Było wspólne zdjęcie, które zrobił nam pan Michał i wszystko co dobre i piękne z Ireną się skończyło. Irenko bardzo dziękuję Tobie za wszystko, jesteś dla mnie kimś wyjątkowym. Przy Tobie nauczyłam się marzyć, zauważać „małe rzeczy”, starać się być dobrym człowiekiem. Dziękuję losowi i Panu Bogu, że to właśnie z Tobą mogę się spotykać, czerpać moc i ładować akumulatory. Dzięki Tobie mam nową „Irenkową Rodzinę”, z którą spędzamy cudowne chwile, poznajemy nowe osoby. To jest BEZCENNE. Czym był by mój świat bez Ireny Jarockiej? Ten „dekalog życia” z Ireną ja mam od 1974 roku, przekazałam już mojemu mężowi Romanowi i synowi Dawidowi. Marzę, aby następne pokolenia czerpały radość z życia, którą Ty masz. KRÓLOWO NASZYCH SERC!!! DZIĘKUJĘ!!! Agnieszce za wszystko bardzo, bardzo dziękuję. Po opuszczeniu Filharmonii Koszalińskiej nasza „siódemeczka” zaprosiła Artura, Mirkę, Renatę i Dzidka do pokoju 104, gdzie było wesoło i zabawnie.
Szybka noc, ostatnie wspólne śniadanko i przyszedł czas na pożegnania. Wszystko, co piękne szybko się kończy. Wszystkim, z którymi mogłam się spotkać w Koszalinie bardzo dziękuję. Tych wspomnień nikt nam nie zabierze. Warto marzyć, warto śnić. Pamiętajcie, marzenia się spełniają.
P.S. U mnie znowu piękne gorzowskie słoneczko, które Wam wszystkim wysyłam. Pisałam to Wam słuchając CD „Małe rzeczy” i też „fruwałam”.

31 stycznia 2010 16:31 | Bogusia i Roman

Koszalin cz. 1

W czwartek rano, jak z Romanem wyruszaliśmy do Koszalina, moje miasto Gorzów Wlkp. Było mocno zasypane śniegiem. Było mroźno, ale świeciło piękne słoneczko.
Jadąc myślałam już tylko o tych koncertach i spotkaniu z moją ukochaną Gwiazdą i Agnieszką oraz Irenkowymi Ludkami. Po drodze wymieniałam smsy z osobami, które zmierzały tam gdzie ja, gdy nagle zadzwonił mój telefon… Odebrałam i usłyszałam „tu radio RDN”. Rozmawiało mi się bardzo miło z panem redaktorem. Byłam trochę w szoku rozmawiając na antenie, ale pamiętam, że pozdrowiłam Irenę, Irenkowe Ludki, ks. Jacka i wszystkich radiosłuchaczy. Warto było jakiś czas temu z ks. Jackiem „rozmawiać” i zaproponować właśnie „Bądź mym aniołem” do tej audycji. Mam marzenie, że ta piosenka nie będzie tylko piosenką stycznia w 2010 roku. Po 4 godzinach jazdy dotarliśmy do „naszego” hoteliku „Arkadia”. Grzegorz nas przywitał na parkingu, a Basia niczym „Julia”, z balkonu na 1 piętrze. Gdy tylko weszliśmy do hotelu Joanna już na nas czekała. Po krótkim odpoczynku w pokoju zeszliśmy z Romanem na umówioną kawę. W towarzystwie Basi, Grzegorza i Joanny czekaliśmy na Sylwię. Gdy zbliżała się 17, otworzyły się drzwi i ukazała się Sylwia, która dołączyła do naszego stolika. Po jej przybyciu nasza „szósteczka” była już w komplecie. Musieliśmy zakończyć nasze rozmowy i udać się do pokoi, gdzie każdy ubrał się pięknie, bo już „żyliśmy” czwartkowym koncertem. O godzinie 19 byliśmy pod Filharmonią, gdzie bardzo piękny plakat informował o trzech koncertach Ireny Jarockiej. Oczywiście od razu padło hasło „robimy zdjęcia”. Tuż po wejściu do budynku Filharmonii Koszalińskiej przywitaliśmy się z Agnieszką i Violą, którą serdecznie pozdrawiam. Zbliżała się godzina 20. Na sali, wśród licznie zgromadzonej publiczności, było „czuć” atmosferę. Na początku Orkiestra Symfoniczna pod batutą Sławomira Chrzanowskiego wykonała wiązankę światowych standardów. Po zapowiedzi dyrygenta została zaproszona na scenę ikona polskiej piosenki - Gwiazda koncertu karnawałowego - Irena Jarocka. Na scenie pani Irena pojawiła się w pięknej, długiej, czarnej błyszczącej sukni, ozdobioną białymi kwiatami na rękawach. Widząc to poczułam, że będzie to niesamowity koncert. Pierwszą piosenką wykonaną „By coś zostało z tych dni”, przy akompaniamencie własnego zespołu i Orkiestry Symfonicznej, Irena przywitała Koszalin oraz zgromadzoną publiczność. Słysząc piosenkę „Nie mijaj życie me”, w tym dla mnie szczególnym dniu, miałam łzy w oczach. Przed wykonaniem piosenki „Bądź mym aniołem” Irena wspominała o radiu RDN i wygranym plebiscycie na piosenkę stycznia oraz pozdrowiła swoich fanów i podziękowała im za głosowanie. Te koszalińskie wykonanie Anioła Irena śpiewała całą duszą, było słychać mocne wzruszenie. Nasza Gwiazda między piosenkami opowiadała dużo anegdotek o swoich przeżyciach. Na rozpoczęcie drugiej części koncertu Orkiestra Symfoniczna zagrała walc z „Nocy i dni”, gdzie ja „odpłynęłam” do wspomnień związanych z tym filmem. W tej części Irena wystąpiła w czerwonej, długiej sukni i po raz kolejny oczarowała publiczność swoim cudownym głosem. Na nowo zakochałam się w piosence „Małe rzeczy”. Piękne połączenie chórku Studia Artystycznego im. Ziembińskich, solówka gitarowa Sławomira Kosińskiego, gitary basowej Michała Burzyńskiego, instrumentów klawiszowych Igora Nowickiego i perkusja Krzysztofa Polińskiego oraz niebiański głos Ireny Jarockiej. Dziękuję. Miłym akcentem był duet Ireny i Rafała Kowalewskiego z chórku w piosence „Kocha się raz”. Repertuar tego wieczoru był bardzo adekwatny do miejsca tego koncertu. Po zakończeniu koncertu Irena jak zawsze spotkała się z publicznością przy podpisywaniu płyt, książek, gdzie mogłam osobiście usłyszeć cudowne opinie o koncercie i naszej Irenie. Osoby ze łzami w oczach dziękowały za to spotkanie. Była pani, która kiedyś na koncerty Ireny chodziła z dziećmi, a teraz przyszła z nastoletnim wnukiem. Starszy pan Adam z łamiącym się, ze wzruszenia, głosem powiedział słowa, które mnie też wzruszyły. „Pani Ireno kwiatuszku polskiej piosenki”, po czym pocałował Gwiazdę w rękę. W tym czwartkowym dniu, do naszej wspomnianej wcześniej grupki, dołączyli Mirka, Renata, Dzidek i Basia F. Miło było również ponownie spotkać męża Ireny - pana Michała. Czwartek w Filharmonii Koszalińskiej się skończył, a nasza „szóstka” udała się do naszej Arkadii, gdzie była wspólna kolacja, rozmowy do rana.
W trakcie naszych rozmów, gdy wybiła północ, Sylwia zadzwoniła do Agnieszki i jednym chórem zaśpiewaliśmy Agnieszce „Sto lat” z okazji Jej urodzin.

31 stycznia 2010 16:04 | Gość

Małe sprostowanie

Piosenka "Bądź mym aniołem" była wykonywana tylko z zespołem (podobnie jak "Małe rzeczy", "Nie mijaj życie me" i kilka starszych przebojów).
Pozdrawiam

31 stycznia 2010 14:33 | juergen

Koszalinskie symfoniczne relacje;-)

Dzieki Basiu, Joanno za pierwsze relacje na goraco;-) "Badz mym Aniolem" ze smyczkami..., to musial byc miod dla ucha! Zawsze wierzylem w moc tej piosenki, w jej przebojowosc, od pierwszych jej taktow uslyszanych na spotkaniu fanow w Marinie, jeszcze na dlugo przed ukazaniem sie plyty. To jest prawdziwy komercjelny przeboj w dobrym tego slowa znaczeniu, bardzo wartosciowa piosenka, hit na miare Motyla czy Kawiarenek. Nadszedl czas aby Motyl przemienil sie w Aniola! Wykorzystajmy ta szanse i dolaczmy sie do promocji Aniola gdzie to tylko mozliwe. Moze to i ostatnia piosenka z CD"Male rzeczy", ktora wchodzi na listy przebojow, moze uda sie taka wspolna mobilizacja i euforia jak przy "Malych rzeczach"...(?), na mnie mozna liczyc, jestem jak najbardziej za. Milej niedzieli, a ten link, to facebook strona Rafala Kowalewskiego.
P.S. Pierwsze zdjecie, troche przez mgle, ale piekna kreacja Pani Ireno;-)

[www.facebook.com]
[www.facebook.com]

31 stycznia 2010 14:27 | Bogusia L

ks Jacek M

Robię długi wpis o Koszalinie,ale teraz tutaj zajrzałam......siła wyższa.
Basiu W pięknie napisane.
Tak ks Jacku to ja dałam ten przekaz Anioła,pewnie też ksiądz "fruwał" jak nasza Gwiazda i my jej fani.
Narazie znikam.

31 stycznia 2010 14:16 | ks.Jacek RDN

Grajmy swoje

Bardzo serdecznie dziękuję Pani Irenie Jarockiej za wpis i nawiązanie w nim m.in. do plebiscytu "Grajmy swoje" radia RDN Małopolska. Pozwoliłem sobie umieścić ten tekst na powstającej oficjalnej stronie internetowej plebiscytu: www.grajmyswoje.blogspot.com
Mam nadzieję, że plebiscyt przyczyni się do tego, by Anioł wszedł pod strzechy.
Pozdrawiam Irenkowe Ludki i dziękuję za telefoniczny przekaz z koszalińskim Aniołem. To chyba Bogusia dzwoniła....:)

31 stycznia 2010 13:15 | Monika

Do Basi W.

Witaj,dziękujemy za relację,a ja przed chwilą wysłuchałam Anioła na Twojej stronie.Pozdrawiam.

31 stycznia 2010 12:59 | Basia W

Dwa magiczne dni w Koszalinie

28 i 29 stycznia, to dni które na długo pozostaną w mojej pamięci.
Pomimo fatalnych warunków na drodze, 28.01 wyruszyliśmy do Koszalina.
Jechaliśmy ostrożnie, aby nic nie pokrzyżowało naszych planów, bo wypadków po drodze niestety widzieliśmy kilka.
Po dotarciu do hotelu i chwili odpoczynku, spotkaliśmy się z przybyłymi już fanami: Bogusią z Romkiem oraz Joasią na kawie (herbacie) w hotelowej restauracji. Czekaliśmy, aż na miejsce dotrze Sylwia, której pociąg niestety miał spore opóźnienie.
Czas na miłych rozmowach szybko mija i ani się obejrzeliśmy jak trzeba było szykować się na wieczorny koncert.
No i w końcu nadeszła ta chwila, na którą wszyscy z utęsknieniem czekali.
Na scenie pojawiła się orkiestra symfoniczna, zespół muzyczny Pani Irenki oraz chórek.
Występ rozpoczęła orkiestra symfoniczna wiązanką światowych przebojów, następnie pan Sławomir Chrzanowski (dyrygent tejże orkiestry ) pięknie zapowiedział występ Pani Irenki, która ukazała nam się w prześlicznej sukience. Nie potrafię słowami opisać tego co czułam, kiedy słuchałam tego koncertu. Ciepły głos Pani Irenki brzmiał niesamowicie przy akompaniamencie orkiestry. Przepięknie zabrzmiała piosenka „ Bądź mym aniołem”, jakby stworzona dla orkiestry symfonicznej. „ Kocha się raz ” Pani Irenka wykonała z Rafałem Kowalewskim, który podczas koncertu śpiewał w chórku. Piosenki były bardzo ciepło przyjmowane przez publiczność. Oczywiście nie obyło się bez bisu, były owacje na stojąco. Po koncercie bardzo ciepło zrobiło mi się na sercu, kiedy słyszałam niesamowicie ciepłe i pochlebne komentarze przypadkowych osób, obok których wychodziłam z sali koncertowej i później kiedy stali w kolejce po autograf naszej Gwiazdy. Na koniec chwila rozmowy z Panią Irenką i przyszedł czas pożegnania. My pojechaliśmy do swojego hotelu, a Pani Irenka do swojego.
Następnego dnia po śniadaniu udaliśmy się do sklepu w poszukiwaniu czegoś co moglibyśmy ofiarować Pani Irence od wszystkich obecnych w Koszalinie fanów.
Wspólnie zdecydowaliśmy, że będzie to książka. Wieczorem po wręczeniu jej Pani Irence mogliśmy być spokojni, że trafiliśmy w gust i zrobiliśmy miła niespodziankę.
Piątkowy wieczór zapowiadał się wyjątkowo ze względu na to, że czekały nas dwa koncerty, no i był to dzień w którym Agnieszka obchodziła swoje „18” Urodziny.
Koncerty podobnie jak ten czwartkowy były wprost urzekające. Po koncertach, był tort dla Agnieszki, no i oczywiście uroczyste „Sto Lat”. No i jak to w życiu bywa nadszedł ten czas, którego najbardziej nie lubimy, czyli czas pożegnania. Pani Irenka z Panem Michałem i Agnieszką pojechali do hotelu aby trochę odpocząć, a my pojechaliśmy dalej się bawić. Czas szybko mijał, no i niestety też trzeba było powoli się żegnać, ponieważ rano wszyscy musieliśmy wracać do domu.
Bardzo dziękujemy Pani Irence za niesamowite koncerty, za ciepło którym nas obdarzyła po koncertach, Panu Michałowi za obecność i wyrozumiałość, Agnieszce za wszystko co dla nas zrobiła i po prostu za to jaka jest.
Dziękujemy również Bogusi z Romkiem, Ewie S, Joasi, Mirce, Renatce, Sylwii, Arturowi i Dzidkowi za wspólnie spędzony czas. Było pięknie w tak wspaniałym towarzystwie.
Basia z Grzegorzem

31 stycznia 2010 11:42 | Gosia NB

Witam

Pani Irenko jak dobrze gdy marzenia się spełniają. To my zawsze piszemy o doznawanym szczęściu dzięki Pani a teraz tak miło się dowiedzieć że Pani też "fruwała" ze szczęścia. Oby jak najwięcej powodów było do takich wzlotów radości. Życzę tego i Pani i nam wszystkim. Oj.. czekam na zdjęcia.. Darujcie niecierpliwość, ale absolutnie nie popędzam. Wojaże koszalińskie i zima taka rekonwalescencja :-)) wymaga czasu haha. Miłej niedzieli. Czy ktoś chce kupić śnieg?? Mam go w nadmiarze wokół. Nawet za darmo oddam i dowiozę jak są chętni:-))

31 stycznia 2010 10:09 | proszę o zagłosowanie

na Irenę Jarocką


31 stycznia 2010 02:23 | Joanna z Warszawy

Trzy wspaniałe koncerty Ireny Jarockiej w ciągu dwu dni !!!

Jestem pod wielkim wrażeniem tych dni spędzonych w Koszalinie, ale dzisiaj ograniczę się do zameldowania Wam, że po 12 godzinach podróży przez zaspy, snieżyce i zamiecie, szczęśliwie wróciłam do domu.
Podróż mi się nie dłużyła, gdyż wykorzystałam ten czas na wstępną selekcję zdjęć z Koszalina.Jest ich bardzo dużo bo jak wiecie dojechałam tam pierwsza, więc miałam czas na zwiedzanie Koszalina, krótki pobyt na próbie do wieczornego koncertu (dzięki Violu za umożliwienie mi uczestnictwa w niej) i trzech koncertów oraz spotkań fańskiej rodziny Ireny Jarockiej. Miałam okazję słyszeć bardzo wiele opinii i uwag uczestników koncertu i wydawało się, że to już jakoś sobie "poukładałam" , ale po powrocie oczywiście zajrzałam tutaj i wszystkie wrażenia, oczywiście pozytywne (bo innych nie było) na nowo ożyły. To były piękne cztery dni, kiedy pod jednym dachem staraliśmy się zasypiać i budzić się rano a potem jeść wspólnie śniadanka z osobami, z którymi od kilku miesięcy mogliśmy kontaktować się tylko w necie.
Dziękuję Sylwi za zaproszenie do tego grona i rezerwacje hotelu.Sylwi, Bogusi i Romkowi, Basi i Grzegorzowi oraz Ewuni, która dojechała do naszego "Arkadiowego domu" w Koszalinie. Miło było poznać osobiście Renatkę, Mirkę i Dzitka.
W Filharmonii Koszlińskiej była okazja do spotkania uroczej i drogiej nam Agnieszki, która okazała się być w drugim dniu Jubilatką ( jeszcze raz najlepsze życzenia), Violi, Basi F. i Artura a także Michała S., którego spotkanie zawsze przywołuje dawne dobre czasy.Wszystkich nas połączyła ta najważniesza osoba, oczywiście Irena Jarocka, która w te dwa dni zawojowała swoją osobowością i piosenkami, serca Dyrekcji, Muzyków, Pracowników i publiczności Filharmonii Koszalińskiej.
O tym najważniejszym, czyli koncertach napiszę póżniej.
Pozdrawiam serdecznie Irenę Jarocką, główną sprawczynię tego nadzwyczajnego spotkania i wszystkich jego uczestników.

P.S.1 Basi i Grzesiowi serdeczne dzięki za pomoc w dostaniu się na dworzec.
P.S.2. Dzitkowi i Arturowi dzięki za twórczą wymianę zdań na nocnej rodaków rozmowie.
J.

30 stycznia 2010 23:13 | Renata

Witam Wszystkich,

Wlasnie wrocilam z zimowego Koszalina do "mojej" Holandii i wyglada na to, ze te sniezyce zabralam ze soba. W tej chwili sypie u nas ostro, jest rownie bialo jak w Polsce, choc w sumie taka zima wyglada pieknie!

Bardzo dziekuje za przepiekne koncerty, za to ze moglam na nich byc i za to, ze spotkalismy sie tam w wiekszym gronie.

Zyczmy sobie gdzies tam nastepnego razu...., ta Sala Kongresowa bardzo kusi ale oj nie wiem, nie wiem......to sa jednak odleglosci.
Pozdrawiam Wszystkie Irenkowe Ludki,
Renata